Content podczas promocji eventu. Dlaczego jest ważny i jak go okiełznać?

“Content is the king”. Niby slogan stary jak świat, ale wciąż aktualny. Dobrze przygotowane i odpowiednio zaplanowane treści to podstawa promocji właściwie każdego eventu. Przekonaliśmy się o tym na własnej… klawiaturze.

Nadszedł lipiec, a właściwie już jego końcówka. I tym samym odpowiedni czas, aby podsumować nasze majowe i czerwcowe eventy. Przypomnijmy, podczas tych dwóch miesięcy pracowaliśmy przy dużych, miejskich imprezach: Europie na widelcu, Dniu Odry, Odra Tumski Cup i Odra River Cup. Dbaliśmy o social media oraz o ich oficjalne portale: www.smakiwroclawia.pl, www.enw.pl i www.wroclawnadodra.pl, a także o obsługę fotograficzną i odpowiednią relację z wydarzeń. Ostatnio analizowaliśmy statystyki, kliki, przejścia, zastanawialiśmy się, co mogło być zrobione lepiej (zawsze coś się znajdzie!), gdzie pojawiły się drobne wpadki (były! ważne, żeby wyjść z nich obronną ręką, kiedyś o tym opowiemy…). Postanowiliśmy też policzyć, ile w tym czasie “wyprodukowaliśmy” contentu.

Co nam wyszło? Ponad 250 postów w social media i blisko 40 tekstów na www. Dużo? Mało? Uważamy, że wystarczająco. 

Informacja to klucz do sukcesu 

Naszą rolą było SKUTECZNE przekazywanie informacji. A przy dużych, wielodniowych eventach, odbywających się w różnych częściach miasta potrafi ich być naprawdę sporo. Do do tego często muszę być przekazane w odpowiedni sposób, o odpowiednim czasie. Nie musimy chyba mówić, jak ważne jest, aby potencjalny uczestnik wiedział co, gdzie, i o której porze się wydarzy. Dodatkowo powinniśmy go przekonać, że powinien być akurat z nami, a nie u konkurencji. Jak sobie poradzić z tym wyzwaniem i nie zwariować? Po kilku edycjach dużych, miejskich imprez mamy kilka rad. 

Planuj!

Podczas przygotowań do eventu musi się w Tobie obudzić wewnętrzny planer. Nie masz takiego? Nie ma innego wyjścia, musisz go z siebie wykrzesać, a tabele w excelu powinny zostać Twoimi przyjaciółmi. Inaczej utoniesz w morzu informacji i nie będziesz ich w stanie odpowiednio przekazać. 

Koniecznie trzeba ustalić, kiedy można ujawnić cały program, o czym pisać do tego czasu, które wydarzenia zasługują na więcej uwagi, a które “sprzedadzą się same”. Który sponsor powinien mieć więcej miejsca na naszym portalu, kiedy i z kim umówić się na wywiad, ile razy przypomnieć, że na grę miejską/warsztaty trzeba się zapisać i ile zaplanować konkursów. Moglibyśmy tak wymieniać jeszcze długo. Cokolwiek by to nie było, ważne żeby wstępny harmonogram publikacji treści na portalach i w social mediach przygotować jak najwcześniej tylko się da. 

Spodziewaj się niespodziewanego

Przygotuj się jednak na to, że nie na wszystko jesteś się w stanie… przygotować. Event to żywy organizm, który jest w stanie wywrócić najbardziej skrupulatnie przygotowane plany do góry nogami. Zmiana godziny, konieczna wzmianka o sponsorze lub bardziej subtelne lokowanie produktu, prośba o ogłoszenie czegoś, konieczność dodatkowego podpromowania jakiejś części wydarzenia. I nagle musisz jakoś w swój harmonogram wcisnąć 1-2 posty w mediach społecznościowych “na już”. Możliwych scenariuszy jest naprawdę wiele. Ważne, żeby trzymać nerwy na wodzy i nie stracić przy tym głowy. Chaos na wydarzeniu na Facebooku i nadmiar informacji doprowadzi tylko do tego, że ludzie zamiast do niego dołączać, zaczną z niego uciekać. 

Wróc do strony głównej bloga

DAWNIEJ ... I DZIŚ

Blogujemy dla Was :)

Zaufali nam

Partnerzy

FreshMail.pl