4 x NIE, czyli czego unikać w opisach produktów

Wydawać by się mogło, że pisać każdy może i tym samym każdy może stworzyć doskonałe opisy produktowe. A jednak… Przeglądając oferty sklepów internetowych, natrafiliśmy na powtarzające się błędy pokazujące, że ten element prezentacji oferty jest traktowany nieco po macoszemu. Zebraliśmy je zatem, przedyskutowaliśmy na forum i doszliśmy do kilku wniosków. Poznajcie 4 podstawowe błędy popełniane w opisach produktów online.

Nie pisz niesprawdzonych informacji

Fot. www.pxhere.com

Interesujecie się modą/literaturą/kinem i nagle musicie zmierzyć się z opisaniem produktów z branży elektronicznej. Lub spódnica i sukienka to dla Was jedno i to samo, a czeka Was przeobrażenie się w  ekspertów od kolekcji wiosna/lato. To bardzo powszechne scenariusze w naszej branży. Mamy dwie rady. Po pierwsze – nie uciekajcie z krzykiem. Po drugie – nie piszcie czegoś “bo tak Wam się wydaje”. Klienci sklepów są bezlitośni. Możecie być pewni, że szybko wytkną Wam błędy. Lub wytkną je Waszemu zleceniodawcy. Dlatego zawsze, ale to zawsze sprawdzajcie, googlujcie, poszukujcie w swoim otoczeniu osób, które znają się na danych produktach i mogłyby Was odpowiednio podszkolić. Wierzcie nam, szybko nauczycie się pisać o produktach z – wydawać by się mogło – odległej branży, tak jakbyście od urodzenia nie robili nic innego.

Nie pomijaj istotnych informacji

Co rozumiemy przez “istotne informacje”? Takie, które będą niezbędne klientowi przy podjęciu decyzji zakupowej. My często kierujemy się zasadą, żeby w miarę możliwości (o tym za chwilę) opisywać wszystko to, czego nie widać na zdjęciach produktowych. Bardzo wdzięcznym przykładem jest branża mody. Pominięcie takich informacji jak podszewka, ukryte kieszenie, sposób zapięcia, odpinany lub nieodpinany kaptur czy wymiary i wzrost modelki (wbrew pozorom to ważniejsze niż mogłoby się wydawać) może doprowadzić do tego, że klient zrezygnuje z zakupu lub będzie rozczarowany, rozpakowując zamówienie.

Nie przesadzaj z długością

….. i nie bądź zbyt szczegółowy. To nasze zasady nr 3 i 4. Opisy produktów to nie miejsce na “tańczące metafory” i dawanie upustu swojej kreatywności. W miarę możliwości ma być krótko i konkretnie. Klient chce się szybko zorientować, czy produkt jest dla niego, a zawiłe, wielokrotnie złożone zdania na pewno mu w tym nie pomogą.  

Nie rób błędów

Gramatycznych, ortograficznych (!), interpunkcyjnych… Niby oczywiste, ale czy na pewno? Często, skupiając się na treści opisu zapominamy o sprawdzeniu, czy aby na pewno nie omsknął się nam palec na klawiaturze. A opis, podobnie jak pozostałe elementy strony jest częścią wizerunku firmy i wpływa na to, jak odbierają nas potencjalni klienci. I jeśli nie wykazujemy się należytą starannością podczas opisywania oferty, to jaka jest pewność, że wykazaliśmy sią nią wcześniej, przygotowując produkty. Dlatego zawsze czytajcie opisy jeszcze raz, a najlepiej poproście kogoś, żeby przeczytał je za Was. W końcu, co dwie pary oczu to nie jedna. Możecie również skorzystać z specjalnych narzędzi,  jak “Language tool” dostępne na Google Drive.

A jeśli czujecie, że pisanie nie jest Waszą mocną stroną, zlećcie je komuś, kto zadba o to, żeby każda literka i każdy przecinek był na swoim miejscu.

 

Wróc do strony głównej bloga

DAWNIEJ ... I DZIŚ

Blogujemy dla Was :)

Zaufali nam

Partnerzy

FreshMail.pl